SenpuuSociety: konohaSENPUU | gantzSENPUU | hetaliaSENPUU | forumSENPUU
Daj Ivanowi na wódkę, a Gilbertowi na piwo (może podzieli się z Ludwigiem?)- a przy okazji pomożesz nam opłacić serwer!
Po więcej szczegółów, zajrzyj tutaj.



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dakki
2010-07-05, 20:11
Cracki w Hetalii
Autor Wiadomość
Śmiercicha 
sługa Białorusi
markiz


Dołączyła: 15 Cze 2010
Posty: 85
Skąd: Bełszczany Stok
Wysłany: 2010-07-14, 14:15   

Nie, nie, nie. Cracków nienawidzę. Dla mnie, postaci w Hetalii to, przede wszystkim, personifikacje danych krajów, a nie przypadkowy zlepek jakichś tam postaci które przypadkiem zostały wymyślone przez jakiegoś mangakę. A argumenty typu "ładnie ze sobą wyglądają", "mają podobne charaktery", czy, o zgrozo, "fajnie się prezentują w łóżku", są moim zdaniem śmieszne. To miała być manga historyczna, ale to, co potrafi wymyślić fandom, jest często po prostu... dziwaczne. Albo mój mały móżdżek nie ogarnia wspaniałości tych tworów, hm...
Poza tym, często niektóre przedstawiania relacji "kanonicznej" pary są również crackami, a autor też pod tym względem robi sporo błędów. Jak chociażby przedstawianie przyjacielskich stosunków Polski i Litwy w czasach dzisiejszych- a sami najlepiej wiemy, jak jest naprawdę.
Jedziemy dalej i trafiamy na niezwykle popularnego PrusHuna. O ile w wersji z Elżbietą walącą niesfornego Prusaka patelnią po pustym łbie jest to czysty crack, o tyle w "przelotnej"(bez skojarzeń, dobra?) opcji z małym i nadpobudliwym Zakonem Krzyżackim i zirytowaną do granic możliwości Węgierką, która w końcu wywala Gilberta na zbity pysk, crackiem nazwać tego nie można, gdyż ma uzasadnienie historyczne. Co prawda jedynie przez dosyć krótki okres czasu, ale zawsze jakieś. Moim skromnym, śmierdzącym zdaniem, to mimo wszystko nie wystarcza na "normalny" pairing(aczkolwiek zależy, jak się pairing rozumie- widziałam już całkiem niezłą ilość definicji 'tró pairingu", a każda inna), ale na przedstawienie chwilowych relacji między dwójką postaci- tak.
_________________
Rekiny mają swoje przyjemności, krewetki swoje.
 
 
 
Evil Fangirl 
incestoholiczka
hrabia


Wiek: 16
Dołączyła: 05 Kwi 2010
Posty: 188
Skąd: Volominas
Klapsów:
 5/30/50
Wysłany: 2010-07-14, 14:34   

Huh, to teraz temat o crackach?
Ok, spoko.

Łotwa x Sealand, nie rozumiem tej nienawiści wiekszości do tegóz pairingu. Jest słodki, a słodycze w takiej małej ilości nie szkodzą (tak, imo to mała ilość). Huk z tym, że państwa wogóle ze soba nie związane. Urocze i na zawsze w mym sercu.
Tajwan x Wietnam, pozwolę sobie to określić słowami mej siostry - moar yuri w hetalii. A poza tym - jest z kim słusznie spairować Tajwan, która, imo, do żadnego z azjatyckich panów nie pasuje. Aczkolwiek i za crackowatoscia bym polemizowała.
Korea x Hong Kong - przepraszam na chwilę, ja się oddalę... To też do cholery crack nie jest, ale jako, że poprzedniczka ujeła jako crack - niech i tak pozostanie, coby nie zostać zlinczowaną. Jeden z absolutnie ukochanych, zarówno fanficki, jak i arty - zawsze wychodzi piknie.
Grecja x Japonia - podejrzewam, że to jeden z takich pairingów, jaki przypasował Himie i po prostu zaistniał. Urocze, ciepłe, spokojne, miła odskocznia. I nareszcie da sie do kogoś doklecić Grecję. Aczkolwiek, po zobaczeniu hard-yaoiowego doujina z nimi w roli głównej naprawdę da się znienawidzić.
Prusy x Węgry. Tak, wg mnie to crack. Niestety, spalony na całej linii (czekam na baty) - z charakterów imho do siebie w najmniejszym stopniu nie pasuja, tak samo wizualnie. Nie trawię, wogóle.
Islandia x HK. To az śmieszne, że pairing przyjął sie w fandomie. Moze i oboje sa niewzruszonymi, woskowymi figurami animcowymi, ale pairowanie ich razem to czysty fail. Może to uprzedzenia, ale nawet najpiękniejszy art do tego mnie nie przekona.
Nie zywię równiez miłości do Ukraina x Kanada, Islandia x Seszele/Węgry czy Prusy/Niemcy x Liechtenstein - ale rozpisywac się nie warto, nie znoszę i tyle. Taka bezinteresowna antypatia.

Ogólnie rzecz biorac, toleruję, lecz nie totalnie wyjęte z dupy (za przeproszeniem). Widac, wyjatki są, ale nieliczne.
@down edytowałam ^^
_________________
KYS KYSS KYSSS

Joz 10, 7-11 - Nie bij się z Żydami, bo Jahwe rzuci w ciebie kamieniem.
Ostatnio zmieniony przez Evil Fangirl 2010-07-14, 14:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Dakki 
kot




Dołączyła: 20 Wrz 2008
Posty: 1410
Wysłany: 2010-07-14, 14:51   

Evil Fangirl napisał/a:
Prusy x Dania. Charaktery mają niemalże identyczne, aczkolwiek bardziej widze ich w konwencji kumpli od piwa (wiadomo, Germancest i DeSu). Pasują do siebie w niewytłumaczalny sposób, i tyle.
To akurat nie jest crack - kraje mają naprawdę potężne zaplecze historyczne.
_________________
 
 
Masia 
hrabia


Wiek: 15
Dołączyła: 21 Kwi 2009
Posty: 158
Skąd: Darłowo
Wysłany: 2010-08-28, 17:40   

Na cracki w Hetalii reaguję raczej grymasem. Dzieło to zostało stworzone pod historię, postaciami są państwa, a nie zwyczajni ludzie, dlatego nie lubię takowych pairingów. Czasami zrozumiem jeden, dwa lub trzy fanarty nawiązujące chociażby do jakiegoś meczu czy spotkanie sportowego, ale coś, co nigdy nie miało ze sobą bytu i ma nawet swój klub na dA czy taga, napawa mnie obrzydzeniem. Nie rozumiem też tej fascynacji. To w końcu państwa! One mają swoją historię! Tu nie chodzi o wygląd czy charakter(wprawdzie stereotypowy, ale też...), bo w końcu to mała wizja odautorska. Hima mógł w końcu uczynić Islandii ciemne włosy i uśmiech, a nie pokerface'a. Jeżeli mam już jakiś pairing lubić to musi mieć podłoże historyczne.
Och i jeszcze wkurza mnie, gdy cracków jest więcej niż par historycznych.
_________________

Dawać mi tu dzbany!
 
 
 
Ardwi 
Czarna Dziura
hrabia


Wiek: 15
Dołączyła: 01 Paź 2009
Posty: 147
Skąd: ciemna strona mocy.
Wysłany: 2010-08-28, 19:59   

To może tak. Nie pałam do cracków szczególną nienawiścią, "bo oni nie mają prawa!". Jak dla mnie to dość dziecinne podejście. Oczywiście, historyczne pary są jedyne słuszne i tak dalej. Sama, jak mam do wyboru coś z uzasadnieniem, a perfidny wymysł czyjejś wyobraźni wolę sięgnąć po to pierwsze. Po prostu z reguły taka praca będzie lepiej dopracowana i porządniejsza. Z drugiej strony, jeśli mam po raz setny czytać o amerykańskiej wojnie o niepodległość to wolę naprawdę znaleźć coś świeżego, czego jeszcze nie widziałam.
Poza tym, Hetalia powstała, jako komedia i, pomimo, że przedstawia kraje i historię to wyraźnie widać, że autor podąża w nieco innym kierunku. Tym bardziej fluffowym i niekoniecznie uber-mega poważnym. Trochę luzu, nie wszystko musi być wiecznie poważne.
Z drugiej strony naprawdę nie cierpię, gdy naprawdę ciekawy historycznie pairing jest porzucany dla jednego mniej interesującego i z mniejszym uzasadnieniem. Na przykład taki lova-hate, jak HolSpain marnuje się na rzecz mdłego HolJap. I takie jest niestety nieszczęście fandomu. Bardziej liczy się crack z popularną postacią, niż coś, do czego powstania trzeba użyć mózgu i posiadać szczątkową wiedzą.

Jedynym gatunkiem, w którym cracki zupełnie mi nie przeszkadzają to AU. Gdy postaci są ludźmi nic nie stoi na przeszkodzie, by ich łączyć w najdziwniejsze pary. Ale, gdy autor bierze parę z nieba, bez żadnego uzasadnienia i na dodatek zostawia ich państwami, to zapada małe nieporozumienie. Aż tak główka boli, żeby nie stworzyć dla nich podstawowego uniwersum?
Nienawidzę za to tak durnowatych uzasadnień, jak jedzenie czy emigracja. Bo, cholera, co ma za znaczenie, że Prusak lubi syrop klonowy, a Islandczycy przepadają za polskim Prince Polo?
Koniec końców; wszystko zależy od przedstawienia. Ja nie lubię cracków, które są zbyt kochane przez fandom. PrusHun, PrusyxKanada, Japoniaxpołowacholernegoświata, Grecja/Japonia, HkIs i takich smaczków, jak HkPol, BelSwiss czy HolIs.
Są też cracki, do których pałam sympatią, ale, że jestem z natury pesymistyczna trudno mi przypomnieć te dobre rzeczy... Cóż, ale żalić się zawsze łatwiej.
_________________
 
 
 
Dakki 
kot




Dołączyła: 20 Wrz 2008
Posty: 1410
Wysłany: 2010-08-29, 22:50   

Ardwi napisał/a:
Nie pałam do cracków szczególną nienawiścią, "bo oni nie mają prawa!". Jak dla mnie to dość dziecinne podejście.
Uch. A dla mnie bardzo dziecinnym podejściem jest branie dwóch randomowych państw. Nie zapoznanie się ani z ich historią, ani z ich relacjami, a stworzenie z nich pary dosłownie na bazie czystej, własnej fantazji. Równie dobrze, można taki stwór wcale nie podpisywać jako 'hetalia', ale po co, skoro w ten sposób dotrze do większego grona odbiorców.
Hetalia jest tytułem, bądź co bądź, opartym jednak na faktach. Może trochę jednostronnych, może czasem przeinaczonych, ale jakaś baza zawsze tu jest.


Ardwi napisał/a:
Tym bardziej fluffowym i niekoniecznie uber-mega poważnym. Trochę luzu, nie wszystko musi być wiecznie poważne.
Nie, historia wcale nie musi być poważnie pokazywana. Tak samo aktualna gospodarka czy polityka. I tak też hetalia robi. Bawi właśnie tym, że pokazuje nam nasz świat w krzywym zwierciadle. Ale pokazuje to co istnieje. Jeżeli ktoś tego nie dostrzega i nie docenia, to naprawdę lepiej dla takiego fana, jak i fandomu, by zajął się jakąś serią shoujo czy shonen-ai.


Ardwi napisał/a:
Jedynym gatunkiem, w którym cracki zupełnie mi nie przeszkadzają to AU. Gdy postaci są ludźmi nic nie stoi na przeszkodzie, by ich łączyć w najdziwniejsze pary.

No właśnie, tak jak już wcześniej pisałam. Nie trzeba w takie rzeczy mieszać postaci z Hetalii, które przecież są krajami realnie istniejącymi.
_________________
 
 
Kayleigh90 
Paluszki fan!
hrabia



Wiek: 20
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 192
Skąd: Zielona Góra :)
Wysłany: 2010-08-30, 13:11   

Osobiście, co do cracków mam podobne zdanie jak Dakki. Dla mnie to taki objaw "fangirlizmu", gdzie bierze się dwie byle jakie postacie i łączy się je w parę, bo "a tak fajnie ze sobą wyglądają". Dla mnie crackiem są wszystkie pary, które nie mają żadnego uzasadnienia historycznego, nawet mogą być w kanonie, ale brak uzasadnienia (jak w przypadku Grecji i Japonii) to od razu kwalifikuję to jako crack. Podobnie dla mnie takim wielkim wtf jest pairing PrusyxWęgry. Bo dlaczego? Aż tak bardzo historycznie nie są ze sobą związani, jeśli już, to z Prusami jest bardziej związany Austria, ale tego pairingu z kolei nie lubię... Mam wrażenie, że oni są dobrani na zasadzie love-hatingu i tyle. Ale nie jest też regułą, że crackami są wszystkie pary w fanonie - bo PolHun lubię i PrusPol tak samo, a mają większe uzasadnienie historyczne.

Co do innych par, to chyba już wcześniej wszyscy podali jakieś przykłady cracków z kosmosu... Owszem, na devie są kluby, ale zazwyczaj argumentacja typu "Because there are hot together" mnie nie przekonuje, nie wiem, jak innych. Z resztą, co będę wymieniać, takich par można stworzyć mnóstwo... A ostatnio natrafiłam na klub PolIce (czyli Polska i Isiek). A argumentacja? "Bo tak, żeby było śmiesznie". Żal...
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: